Zełenski: Ukraina nie otrzymała ostrzeżenia przed rosyjskim atakiem balistycznym. Rubio zaprzeczył
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów nie otrzymał od partnerów ostrzeżenia przed rosyjskim atakiem rakietami balistycznymi. Inne stanowisko przedstawił sekretarz stanu USA Marco Rubio, który zaprzeczył, jakoby Stany Zjednoczone nie przekazały Ukrainie odpowiednich informacji. Informuje o tym Upmp.news powołując się na Polskie Radio.
W poniedziałek Zełenski potwierdził, że przed nocnym atakiem Ukraina nie otrzymała ostrzeżenia od swoich partnerów. Jak podkreślił, rosyjskie wojska przeprowadziły uderzenia rakietami balistycznymi w kilku falach, ponownie atakując zarówno infrastrukturę energetyczną, jak i obiekty cywilne.
„Ponownie rosyjski atak rakietami balistycznymi (przeprowadzony) w kilku falach w ciągu nocy i ponownie nie było ostrzeżenia od partnerów. Znów celem były energetyka i infrastruktura, ale uszkodzone zostały także klinika medyczna, szkoła, stacja metra i zwykłe budynki mieszkalne” – napisał ukraiński prezydent w mediach społecznościowych.
Według przekazanych przez niego informacji Rosja użyła 16 rakiet balistycznych oraz ponad 200 bezzałogowców różnych typów, w tym odrzutowych dronów Shahed. Skala ataku doprowadziła do poważnych uszkodzeń infrastruktury energetycznej.
„Tylko tej jednej nocy uszkodzonych zostało ponad 10 obiektów infrastruktury energetycznej, a co najmniej 550 tys. rodzin zostało bez prądu” – poinformował Zełenski.
O braku wcześniejszego ostrzeżenia informowało również Radio Swoboda, powołując się na swojego dziennikarza Aleksa Raufoglu oraz źródła ukraińskie. Według tych doniesień Kijów ponownie nie otrzymał informacji, które pozwoliłyby przygotować się na uderzenie rosyjskimi pociskami balistycznymi.
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało, że w wyniku ataku na stolicę zginęła jedna osoba, a osiem zostało poszkodowanych. W dzielnicy desniańskiej zapalił się budynek niemieszkalny, uszkodzone zostały samochody oraz stacja metra. Na miejscu pożaru znaleziono ciało ofiary.
W dzielnicy sołomiańskiej doszło do pożaru w pomieszczeniu placówki medycznej. Uszkodzeniu uległy również elewacja i szyby w budynku wielopiętrowym. Z kolei w dzielnicy dnieprzańskiej zniszczenia odnotowano w placówce oświatowej. Jak poinformował resort, pożary zostały ugaszone.
Kwestia braku ostrzeżenia o rosyjskim ataku zbiegła się z publiczną dyskusją na temat współpracy wywiadowczej między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi.
Jeszcze w niedzielę, w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji NBC, Zełenski powiedział, że wymiana danych wywiadowczych między Waszyngtonem a Kijowem była wcześniej zawieszona, ale następnie została wznowiona.
– Była zablokowana przez pewien czas, a potem (została) odblokowana przez stronę amerykańską. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Teraz działa – powiedział ukraiński przywódca.
Zełenski zaznaczył, że Ukraina otrzymuje informacje wywiadowcze od państw europejskich oraz dziesiątek innych partnerów. Podkreślił jednak, że to właśnie Stany Zjednoczone dysponują zdolnościami pozwalającymi wykrywać odpalenia pocisków balistycznych.
Ma to szczególne znaczenie dla ukraińskiej obrony powietrznej. Wczesne wykrycie startu rakiety może zapewnić dodatkowy czas na ostrzeżenie ludności, przygotowanie systemów przechwytujących i ograniczenie skutków uderzenia. Brak odpowiednio wczesnej informacji może natomiast utrudnić reakcję na zagrożenie.
Wypowiedź prezydenta Ukrainy wskazuje, że nawet przy szerokiej współpracy wywiadowczej z europejskimi sojusznikami Kijów pozostaje zależny od określonych amerykańskich zdolności technicznych. Z tego powodu kwestia przekazywania danych przez Waszyngton ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa kraju.
Do słów Zełenskiego odniósł się w poniedziałek sekretarz stanu USA Marco Rubio. Podczas spotkania z dziennikarzami w Samarkandzie zaprzeczył, by Stany Zjednoczone przerwały przekazywanie Ukrainie informacji wywiadowczych.
– Nie było żadnej przerwy – oświadczył szef amerykańskiej dyplomacji, odnosząc się do wypowiedzi ukraińskiego prezydenta o wcześniejszym zawieszeniu, a następnie wznowieniu współpracy.
Rubio wezwał również Zełenskiego do skoncentrowania się na zakończeniu wojny.
– Powinien skupić się na zakończeniu wojny – powiedział sekretarz stanu USA.
Wypowiedzi obu przywódców przedstawiają odmienne stanowiska w sprawie współpracy wywiadowczej. Zełenski mówił o okresie, w którym wymiana informacji była zablokowana, a następnie została wznowiona. Rubio zaprzeczył natomiast, by doszło do przerwy w przekazywaniu danych przez Stany Zjednoczone.
Nie zmienia to faktu, że według ukraińskiego prezydenta przed nocnym atakiem balistycznym Rosji Kijów nie otrzymał ostrzeżenia od partnerów. Publicznie przedstawione informacje nie wyjaśniają jednak szczegółowo, jakie dane wywiadowcze były dostępne przed uderzeniem ani czy i w jakim zakresie mogły zostać przekazane Ukrainie.
Ukraiński prezydent wykorzystał również poniedziałkowy komunikat, by ponownie podkreślić, że jego kraj nie chciał wojny i był gotowy przyjmować propozycje partnerów zmierzające do jej zakończenia.
Zełenski zaznaczył, że Ukraina pozytywnie odpowiadała na każdą propozycję zawieszenia broni. Jego zdaniem działania rosyjskich wojsk pokazują jednak, że Moskwa nie zamierza podejmować kroków prowadzących do deeskalacji konfliktu.
„Na KAŻDĄ propozycję zawieszenia broni odpowiadaliśmy pozytywnie. Rakiety balistyczne, Shahedy i zabójstwa są raz po raz odpowiedzią Rosji. (Przywódca Rosji Władimir) Putin nie chce nie tylko zakończenia tej wojny, ale nawet jakichkolwiek kroków prowadzących do deeskalacji” – napisał prezydent Ukrainy.
Zełenski skrytykował także działania partnerów, które, w jego ocenie, utrudniają Ukrainie skuteczną obronę. Wskazał na blokowanie dostaw rakiet dla ukraińskiej obrony powietrznej oraz łagodzenie sankcji wobec Rosji lub odkładanie ich wprowadzenia.
„Bardzo ważne jest nazywanie rzeczy po imieniu. Nazywanie agresora agresorem i pomaganie Ukrainie w ochronie życia” – podkreślił.
Dodał, że dalsze osłabianie presji na Moskwę, przy jednoczesnych ograniczeniach w dostawach uzbrojenia dla Kijowa, oznacza w jego ocenie ignorowanie rzeczywistego przebiegu wojny.
„W rzeczywistości wojna trwa i trwa wyłącznie z powodu rosyjskich ataków oraz rosyjskiego dążenia do jej przeciągania” – oświadczył.
Nocny atak na Kijów ponownie zwrócił uwagę na znaczenie systemów wczesnego ostrzegania oraz współpracy wywiadowczej między Ukrainą a jej zachodnimi partnerami. Uderzenia objęły nie tylko infrastrukturę energetyczną, ale także obiekty medyczne, placówkę edukacyjną, stację metra i budynki mieszkalne. Według Zełenskiego uszkodzenia ponad 10 obiektów energetycznych pozbawiły dostępu do prądu co najmniej 550 tys. rodzin.
Jednocześnie sprzeczne wypowiedzi Zełenskiego i Rubio uwidoczniły różnice w publicznej ocenie współpracy amerykańsko-ukraińskiej. Prezydent Ukrainy podkreśla znaczenie amerykańskich zdolności wykrywania pocisków balistycznych i mówi o wcześniejszym zawieszeniu wymiany danych. Sekretarz stanu USA stanowczo zaprzecza natomiast, by przekazywanie informacji wywiadowczych zostało wstrzymane.
Najważniejszym pytaniem pozostaje to, dlaczego Ukraina nie otrzymała ostrzeżenia przed nocnym atakiem oraz czy dostępne mechanizmy wymiany informacji pozwalają odpowiednio wcześnie reagować na zagrożenia ze strony rosyjskich rakiet balistycznych.
Dla Kijowa sprawa ma wymiar nie tylko polityczny, lecz przede wszystkim praktyczny: skuteczność ostrzegania i dostęp do informacji mogą decydować o możliwościach obrony przed kolejnymi uderzeniami. W obliczu trwającej rosyjskiej agresji współpraca z partnerami pozostaje jednym z istotnych elementów ukraińskiego bezpieczeństwa.
PAP/IAR/pż